Strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Zgoda

NORTH & SOUTH CAROLINA airplane

Podróżując po USA głównie samochodem, stwierdziliśmy, że odwiedzimy dwa sąsiadujące ze sobą stany North Carolina i South Carolina. Spędziliśmy tu cztery dni zwiedząjąc miejsca, które wydawały się dla nas warte do zobaczenia... I rzeczywiście tak było...

North Carolina, jeden z kilkunastu stanów, który udało nam się odwiedźić. Położony w południowo- wschodniej części USA. Graniczący m.in. ze stanem Virgina i Georgia.

Pierwszym naszym przystankiem był Airlie Gardens, około 67 akrowy ogród położony niedaleko miejscowości Wilmington. Tutaj możecie wybrać się na dłuższy spacer, podziwiając niesamowite i potężne dęby amerykańskie, sezonowe kwiaty i historyczne budowle.

Dalej ciesząc się chwilą i kierując się ścieżkami spacerowymi, możecie podziwiać naturalne piękno ogrodu. Ponadto zobaczyć tu możecie Kaplicę Butelek - Minnie Evans.

Park jest jednym z cudowniejszych miejsc, w jakich dotychczas byliśmy. Spędziliśmy tu około dwóch godzin, tak naprawdę w ciszy i spokoju, ponieważ mimo pięknej pogody nie było wielu ludzi.

Następnie wyruszyliśmy w kierunku Wilmington, miasta położonego nad rzeką Cape Fear, gdzie nie umknie waszej uwadze USS Battleship North Carolina.

To amerykański pancernik z okresu II wojny światowej. Możecie go zwiedzić zarówno na zewnątrz jak i w środku, kierując się znakami poziomymi dotyczącymi samodzielnej wycieczki. Oczywiście istnieje też opcja kupienia sobie biletów z opcją przewodnika. Pewne miejsca na statku tzn. korytarze są dość wąskie i niskie, należy zachować ostrożność, ale mimo wszystko gwarantujemy wam świetną zabawę. Bilety na pancernik zakupicie na miejscu. Spędzicie tu dobre dwie - trzy godziny. Polecamy, nie tylko fanom statków, czy historii ... 

Miasto jest rywalem Charleston i Savannah pod względem uroku i historii. Posiada wiele historycznych budynków, które otoczone są wypielęgnowanymi ogrodami.

Możecie wybrać się na spacer po Riverwalk wzdłuż rzeki Cape Fear i podziwiać pancernik, który oczywiście wcześniej calutki zwiedziliście :-)

Koniecznie musicie odwiedzić Wilmington Railroad Museum,

gdzie zobaczycie ciekawą kolekcję wystaw zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Najbardziej zaciekawiła nas makieta kolejki, która zajmuje dwa pomieszczenia. Najlepsze jest to, że za pomocą odpowiednich przycisków można wchodzić w interakcje z pociągami i akcesoriami. Bawiliśmy się na całego.

Podobno jest to najbardziej wyjątkowa/spektakularna/efektowna/uderzająca wystawa kolei na świecie. Bilety zakupicie na miejscu lub na stronie internetowej muzeum Wilmington Railroad Museum.

Obowiązkowym przystankiem podczas podróży do Charleston w South Carolina jest Boone Hall Plantation & Gardens wpisana do krajowego rejestru miejsc historycznych. Położona niedaleko miasta Charleston. Jedna z najstarszych, wciąż działających plantacji w Ameryce.

Bilety kupujecie przed samym wjazdem na Boone Hall. Wjazd na platacje prowadzi przez słynną na całym świecie Avenue of Oaks. Na miejscu możecie skorzystać z przejażdżki po całym obiekcie traktorem. Następnie przewodnik zabierze was na pierwsze piętro kolonialnego domu w stylu georgiańskim, gdzie zobaczycie piękne zabytkowe meble i inne odzyskane materiały, które odtwarzają atmosferę lat 30-stych...

Wychodząc z domu udajcie się do ogrodu, gdzie możecie zobaczyć kwitnące, antyczne róże, które mają ponad 100 lat. Tuż obok znajduje się dziewięć oryginalnych domów niewolników, gdzie zobaczyć możecie wystawę Black History of America. 

Po dniu spędzonym w Boone Hall Plantation dotarliśmy do Charleston, często zwanym też "perłą południa". Zatrzymaliśmy się w hotelu Francis Marion Hotel. Udaliśmy się na krótki spacer po okolicy, wpadliśmy na pyszną kolację do TBonz Gill and Grill i udaliśmy się zpowrotem do hotelu, by kolejnego dnia móc pozwiedzać trochę miasto.

Po pierwsze musicie wybrać się na wycieczkę po starej, południowej części miasta powozem. Gdzie zobaczycie najważniejsze zabytki miasta, jednocześnie słuchając opowieści o duchach, piratach i patriotach.

Waszą uwagę napewno zwróci dzielnica South of Broad, która głównie słynie z Rainbow Row, czyli trzynastu odrestaurowanych kolorowych kamienic.

Ponadto zobaczyć tu możecie wiele zabytkowych budynków w starym stylu.

Ważne - znając na codzień język angielski w południowej Karolinie możecie nagle stwierdzić, że wcale go nie znacie ;-) "Południowcy" mówią naprawdę niewyraźnie i szybko, a słówka oczywiste stają się mniej oczywiste, np. flower w języku angielskim dla nas europejczyków oznacza kwiat i większość z nas wymawia go tak samo, dla południowców również kwiat to kwiat, jednak wymawiają te słówko jako "flor". Tak:-) to nie podłoga, a kwiat :-) Przykładów jest mnóstwo, dlatego się nie zrażajcie i choć trochę improwizujcie, że coś rozumiecie... W całych Stanach Zjednoczonych jest ponad 40 akcentów językowych...

Po przejażdżce możecie udać się na małe zakupy do The Charleston City Market , który nazywany jest "kulturowym sercem Charleston od 1807 roku".

Na targu spotkacie ponad 50 rzemieślników, którzy sprzedają swoje prace. Możecie tu kupić słynne, ręcznie robione kosze ze słodkiej trawy, które dzisiaj są bardzo poszukiwanymi pamiątkami.

Jest to jedno z najpopularniejszych i najczęściej odwiedzanych miejsc w mieście.

Joe Riley Waterfront Park, położony wzdłuż rzeki Cooper, to miejsce, gdzie zobaczycie Pineapple Fountain. Fontanna ananasowa jest jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków Charleston i jednoczeście znakiem rozpoznawczym miasta.

Nasza podróż po North i South Carolina była niesamowitym doświadczeniem. Tutejsza kultura, kuchnia, architektura no i ten południowy akcent, sprawiły, że chętnie wrócilibyśmy tu ponownie ... mimo, że nie zawsze rozumieliśmy, co do nas mówiono :-) 

...

 

GDZIE JUŻ BYLIŚMY airplane